| Żałoba wymaga czasu. Jak dać sobie prawo do przeżywania straty? |
|
| Wpisany przez S.Z. |
| piątek, 14 listopada 2025 17:16 |
Żałoba wymaga czasu. Jak dać sobie prawo do przeżywania straty?Strata bliskiej osoby, rozstanie, utrata zdrowia, pracy czy poczucia bezpieczeństwa – każda z tych sytuacji może uruchomić w nas proces żałoby. Jak dać sobie prawo do przeżywania straty i dlaczego żałoba potrzebuje cierpliwości, tłumaczą psycholożki Magdalena Tereszkiewicz-Mosek i Ewa Niewola z Poradni Zdrowia Psychicznego Harmonia Grupy LUX MED.Nie tylko po śmierci– Żałoba może dotyczyć tak naprawdę większości strat, to nie musi być jedynie żałoba po śmierci człowieka. Jeżeli tracimy pracę, przeprowadzamy się w inne miejsce, kończy się związek – to wszystko są momenty, które mogą wiązać się z poczuciem straty – mówi Magdalena Tereszkiewicz-Mosek, psycholożka i psychoonkolożka z Poradni Zdrowia Psychicznego Harmonia Grupy LUX MED. – Często słyszymy: „weź się w garść”, „inni mieli gorzej”. Ale żałoba to proces, którego nie da się przyspieszyć – podkreśla ekspertka. – Raczej unikamy tematu śmierci, umierania, żałoby. A przecież możemy być w żałobie po osobie, która żyje, ale jest dla nas emocjonalnie nieobecna – zauważa. Ciche straty, których nikt nie widziTereszkiewicz-Mosek przypomina, że żałoba towarzyszy również stratom, których społeczeństwo często nie uznaje lub nie zauważa: – To są takie ciche straty, o których się nie mówi – jak poronienia, utrata zwierzęcia czy rozstania. Każdy ma prawo przeżywać je w taki sposób, w jaki czuje. My nie jesteśmy w skórze drugiego człowieka. Podkreśla też, że nieprzeżyta żałoba może powrócić po wielu latach. – Czasami czeka i wybucha nawet po kilkunastu latach – dodaje. Po co nam teoria?Modele żałoby, takie jak te autorstwa Williama Wordena czy Elisabeth Kübler-Ross – choć ten drugi bywa uważany za sztywny – okazują się pomocne w praktyce terapeutycznej. – Gdy wiemy, co się z nami dzieje, to jest nam łatwiej. To nie jest tylko teoria – to język, który pozwala zrozumieć własne emocje – tłumaczy Tereszkiewicz-Mosek. – Jeżeli zawsze byłam miła i nagle staję się niemiła, to nie znaczy, że zwariowałam. To znaczy, że we mnie tego jest tak dużo, że towarzyszy mi tyle emocji – dodaje. Cierpliwość wobec siebieProces żałoby bywa długi i nieprzewidywalny. – Żyjemy w czasach, w których mówienie o rzeczach trudnych nie jest w modzie. Jesteśmy przyzwyczajeni, że wszystko dzieje się natychmiast. A żałoba wymaga cierpliwości. I to jest coś takiego, czego się nie da przyspieszyć – mówi ekspertka. – Nie da się być biernym i czekać, aż minie rok. Trzeba uważnie obserwować siebie i zaakceptować, że mamy prawo czuć – tak długo, jak potrzebujemy. Kiedy warto sięgnąć po wsparcieŻałoba staje się trudna, gdy trwa zbyt długo lub uniemożliwia codzienne funkcjonowanie. Wtedy – jak podkreśla Tereszkiewicz-Mosek – warto sięgnąć po pomoc specjalisty. – Czasami ludzie mówią: „Nie pogodzę się z tym”, na przykład po stracie dziecka. Wtedy ważne jest, by nie zostawać z tym samemu – mówi. – Akceptacja tego, że kogoś nie ma, nie oznacza, że przestaliśmy go kochać. My go pamiętamy, wspominamy. Ale wracamy już na zasadzie wspomnień – podsumowuje Tereszkiewicz-Mosek w podcaście „Harmonia – Twoja bezpieczna przystań”. Więcej o wideopodcaście „Harmonia – Twoja bezpieczna przystań”: /źródło -
|
| Poprawiony: piątek, 14 listopada 2025 17:29 |


/